Wypluwanie jako sposób na odchudzanie?
Jak świat długi i szeroki istnieje wiele sposobów na wyszczuplenie sylwetki. Niektóre z nich jednak swoją drastycznością są tak niewyobrażalne, że w ich kontekście mówi się o zaburzeniach w odżywianiu. Jednym z tego typu problemów jest przeżuwanie, a następnie wypluwanie pokarmu. Z angielska choroba ta nazywana jest Oral Expulsion Syndrom, czyli OES.
Najczęściej napady OES mają gwałtowny przebieg. Osoba chora sięga w tym czasie po produkty wysokokaloryczne, na co dzień zakazane – fast foody, słodycze, itp. Choroba jednak nie objawia się wymiotami (typowymi dla bulimii), pokarm dostaje się jedynie do ust, gdzie jest gryziony, można poczuć jego smak, aromat i konsystencję. Na chwilę przed naturalnym połknięciem, produkty wypluwa się.
OES to bez wątpienia choroba. To żaden sposób na odchudzanie. Dlaczego? Ponieważ ma swoje źródło w problemach emocjonalnych, objawia się niezdrowym podejściem do spożywanych pokarmów. Ujawnia głębokie kłopoty z akceptacją własnego ciała. Początkowo prosty zwyczaj, łatwy sposób na posiadanie i dobrych wrażeń smakowych i szczupłej sylwetki, zamienia się w zachowania, których nie sposób sobie odmówić. Żucie i wypluwanie staje się bardzo groźną obsesją.
Takie zachowania nie jest obojętne dla naszego zdrowia. Tylko bowiem pozornie może wydawać się, że żucie i wypluwanie nie niesie złych konsekwencji. Nasz organizm jest dużo sprytniejszy niż może nam się wydawać. Podczas jedzenia posiłku (gdy pokarm jest w jamie ustnej) nasze ciało reaguje na jego obecność – gruczoły ślinowe produkują większe ilości śliny, rozpoczyna się proces trawienia cukrów (już w jamie ustnej wchłaniają się cukry).
Długotrwałe działania polegające na żuciu i wypluwaniu jedzenia prowadzą do długofalowych poważnych konsekwencji: uszkodzeń zębów, obrzęku ślinianek, podrażnień jamy ustnej, próchnicy, choroby wrzodowej żołądka.
No related posts.


