Szczupli nie stosują diety
Szczupłe osoby nie muszą być na diecie – przekonuje Ian Marber, amerykański konsultant w klinice Food Doctor, tłumacząc, w jaki sposób dołączyć do grupy kobiet i mężczyzn cieszących się nienaganną sylwetką. Redagując proste zasady, wskazuje, jak jeść, by nie tyć. Odkrywa prawdy, które eliminują ciągły głód i frustrację pozostawania na diecie…Stawia wyzwanie współczesnej modzie – nakazuje przestać myśleć o diecie, zacząć jeść i zapomnieć o głodzie, a do tego chudnąć! Niewykonalne? Przeciwnie – bardzo proste.
Po pierwsze myśleć pozytywnie
Z czym kojarzy Ci się dieta? Z wyrzeczeniami? Ciągłym głodem i pragnieniem zjedzenia czegoś pożywnego? Z nieustanną chęcią na słodycze? No właśnie. Na samym wstępie masz negatywne skojarzenia, a to błąd, który przekreśla Twoje szanse na sukces. By schudnąć, musisz myśleć pozytywnie. Zamiast pozostawać na restrykcyjnych dietach, lepiej zmień sposób odżywiania…na stałe. W ten sposób zapomnisz o efekcie jojo i już nigdy nie będziesz mieć problemu z odchudzaniem. Jedzenie stanie się dla Ciebie przyjemnością, a nie karą, z którą wiąże się ciągłe poczucie winy.
Dieta=chaos
Ian Marber jest zdecydowanym przeciwnikiem diet. Według niego, nie dają one żadnych korzyści (jeśli tylko, to krótkotrwałe), wprowadzając jedynie niepotrzebny chaos. Zamiast gwarantować stałą utratę wagi, sprawiają, że po zakończeniu diety na wadze pojawia się ta sama wartość, co przed rozpoczęciem odchudzania, a czasami nawet wyższa! Zamiast diet, amerykański konsultant do spraw żywności poleca pięciopunktowy plan zdrowego odżywiania.
Pięć punktów, o których musisz pamiętać
Po pierwsze pięć posiłków spożywanych w regularnych odstępach w ciągu dnia. Dzięki takiemu systematycznemu odżywianiu nie będziesz cierpieć z powodu nieprzyjemnego ssania w żołądku, a organizm przyzwyczai się do stałego, systematycznego dostarczania mu potrzebnych do normalnego funkcjonowania kalorii. Jeśli dostaje pożywne posiłki co 2,5-3 godziny, nie musi magazynować ich w postaci tłuszczu, tylko na bieżąco je wykorzystuje.
To nie koniec zalet systematycznego jedzenia… Kluczową rolę odgrywa utrzymanie stałego poziomu insuliny we krwi. Nagłe wahania, które pojawiają się najczęściej po zjedzeniu czegoś słodkiego, gdy niespodziewanie poziom energii gwałtownie wzrasta, by później szybko spaść, prowadzą do chęci powtórzenia tego wzrostu wydajności (organizm domaga się kolejnego smakołyku. Dlatego jedząc jedną kostkę czekolady tak trudno skończyć biesiadowanie na tak niewielkiej ilości, szybko sięga się po kolejne smakołyki).
Zamiast węglowodanów prostych lepiej wybrać węglowodany złożone, proteiny oraz tłuszcze (które organizm przetwarza najwolniej). Każdy posiłek powinien, według Marbera, zawierać kombinację tych trzech cennych składników. Unikając złych wyborów żywieniowych, utrzymujemy stały poziom, przestajemy odczuwać głód i jesteśmy pozytywnie nastawieni do życia.
Jak zasadę tę wprowadzić w praktyce? Marber zaleca podzielić talerz na trzy części: jedną poświęcić na węglowodany, drugą na białko, a trzecią powinny zapełnić warzywa i owoce. Tłuszcze dostarcza się do organizmu wraz z białkiem. Cały posiłek powinien się zmieścić na talerzu o średnicy 16 cm. Zabronione jest branie „dostawek”, innych naczyń, z których jedlibyśmy podczas posiłku. Do przyrządzania potraw można użyć oliwy z oliwek oraz dodać orzechy. Tak przyszykowane posiłki można jeść przez cały dzień, wieczorami natomiast na kolację należy zmienić strategię: całkowicie wykluczając węglowodany. Dlaczego? Ponieważ stanowią one przede wszystkim źródło energii, a ta pod koniec dnia, kiedy szykujemy się do dłuższego nocnego odpoczynku, nie jest już tak niezbędna. Wieczorem dzieląc talerz na dwie części, należy położyć na niego jedynie warzywa i owoce – na jednej połowie oraz białka – na drugiej. Ponadto pod koniec dnia należy unikać jedzenia owoców, które ze względu na zawartość naturalnych cukrów, często wzmagają apetyt.
Ostatnią, piątą zasadą – jest utrzymanie aktywności fizycznej. Marber nie każe katować się jakimiś wyczerpującymi sesjami treningowymi. Wystarczy pięć razy w tygodniu po pół godziny wysiłku w postaci biegów, marszu, pływania, jazdy na rowerze, energicznego spaceru, by móc się cieszyć lepszą kondycją i szybszym trawieniem. Klucz – to wybór aktywności, która sprawia nam przyjemność.
No related posts.


