Jak ćwiczyć w weekend?

Chcesz walczyć z nadmierną ilością tkanki tłuszczowej, a przy okazji zadbać o swoje zdrowie, ale jesteś człowiekiem zapracowanym i nie masz na to czasu? Spróbuj znaleźć chociaż odrobinę wolnego w weekend. Na pewno Ci się to opłaci.

Aby trening był faktycznie skuteczny potrzebujemy minimum trzech dni w tygodniu z czasem na regenerację. Jeśli jednak macie problem z zachowaniem regularności ćwiczeń w tygodniu (chociażby w związku z pracą, czy obowiązkami rodzinnymi), można zdecydować się na skondensowany trening weekendowy. Nie daje on niestety czasu na regenerację mięśni, może więc – zwłaszcza u osób, które dopiero aktywność fizyczną zaczynają – wystąpić przetrenowanie. Mija ono oczywiście po kilku dniach, a jeśli Wasza praca związana jest z ruchem, to może odczuć zmęczenie.

Piątek

Pierwszy dzień weekendu, lub jak kto woli – ostatni dzień pracy. Macie chwilę? To do ćwiczeń. Zaczynamy jednak od rozgrzewki, tak zwanej kardio. Mowa tutaj chociażby o podskokach, które mają rozgrzać nam mięśnie i „podkręcić” metabolizm. Warto zainwestować w hantle, które teraz bez problemu można kupić w sklepie sportowym. Oczywiście nie chodzi o jakieś ogromne ciężary. W pierwszy dzień ćwiczymy ręce i ramiona. Ćwiczenia wykonujemy na stojąco. W każdej ręce trzymamy po jednym hantlu. Zaczniemy od ćwiczeń związanych z ich podnoszeniem. Istnieje kilka typów takiej formy aktywności od najbardziej znanego przyciągania (ze zginanym łokciem) hantli do ramion, po po podnoszenie ich na zasięg ręki ponad głowę. Tego dnia ćwiczymy również wszelkiego rodzaju wymachy z obciążeniem. Uważajcie, aby nie przesadzić z ilością powtórzeń. Na pierwszy trening wystarczy po 10 „sztuk” każdego ćwiczenia.

Dzień drugi

Sobota. Chciałoby się nic nie robić, ale skoro podjęliśmy wysiłek w piątek to warto go kontynuować. Mogą nas boleć trochę ręce, czy ramiona, ale spokojnie – dzisiaj zajmiemy się nogami i pośladkami. Rozgrzewka może być taka sama co w piątek, ale zwróćcie uwagę na mięśnie, które dzisiaj będą zaangażowane w treningu. Można więc dodatkowo rozgrzać się przy użyciu ćwiczenia znanego pod nazwą rowerek. Większość dzisiejszej aktywności będziemy prowadzić leżąc, lub siedząc. Zaczynamy od tej pierwszej pozycji. Leżymy na boku i staramy się podnieść nad podłoże obie nogi jednocześnie. Nie musi być wysoko. Dwie serie po 8 powtórzeń. W międzyczasie przerwa około 20 sekund. Następnie siadamy na podłożu i podpieramy się na łokciach. Celem tego ćwiczenia jest podnoszenie miednicy do góry cały czas opierając się na łokciach. Dwie serie po 10 powtórzeń wystarczą. Trzecim, przykładowym ćwiczeniem będzie podnoszenie nóg, ale w sytuacji kiedy leżymy na brzuchu. Najpierw jedną, potem drugą. Trzymamy je w górze do momentu, aż poczujemy ucisk w pośladkach.

Niedziela

 

Co nas jeszcze nie boli? Brzuch. Oczywiście to żart, nic nas nie musi boleć, ale to właśnie wymienioną częścią ciała zajmiemy się  w niedzielę. W tym dniu nie potrzebujemy hantli. Chcecie wzmocnić mięśnie brzucha, a przy okazji zadbać o zmniejszenie tkanki tłuszczowej? Przysiady, brzuszki i wymachy nogami (w pozycji leżącej) powinny Wam w tym pomóc. Nawiasem mówiąc, jeśli macie jeszcze siłę, to dobrze by było zakończyć dzień jakimś ćwiczeniem aerobowym, które wspomaga pozbycie się tłuszczyku z okolic brzucha. Wyjdźcie na przykład na zewnątrz i pobiegajcie – przynajmniej te pół godziny.

To oczywiście tylko poglądowe ćwiczenia, które mają uzmysłowić Wam, że jak się chce to i w te trzy dni coś można ze swoim ciałem zrobić. Specjalnie dla osób, które nie mają za dużo czasu w tygodniu, aby regularnie ćwiczyć, a chcą zadbać o szczupłą sylwetkę tworzone są takie preparaty jak PAGG Stack. Naturalny skład, który wspomaga redukowanie tkanki tłuszczowej może być dobrym dodatkiem do weekendowych ćwiczeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *