Jak pozbyć się oponki na brzuchu?

Panowie uważają często swój pokaźny brzuch za powód do dumy. Ba, w niektórych kulturach ( nawet w naszym rejonie) był on uznawany za symbol dobrobytu. Czasy jednak trochę się zmieniły i nie dość, że taka oponka jest niekorzystna dla wyglądu, to i dla zdrowia.

Faktem jest, że przede wszystkim kobiety mają z tym problem. Co oczywiście nie oznacza, że panowie obok poniższego tekstu mogą przejść obojętnie. Zacznijmy od tego, że tkanka tłuszczowa w okolicach brzucha jest wybitnie „oporna”. To właśnie z tego miejsca najtrudniej się jej pozbyć. No i ustalmy, taki zwisający brzuch jest bardzo mało estetyczny. Tym bardziej powinniśmy wzmóc działania, aby się go pozbyć

Przede wszystkim ćwiczenia

Tak moi drodzy, koniec siedzenia przed telewizorem. Trzeba zacząć ćwiczyć i szczególnie uwzględnić okolice brzucha. Aby wydajnie spalać tłuszcz z tego miejsca musimy ćwiczyć co najmniej 30 minut dziennie. Dopiero po takim czasie zrobimy coś z naszą oponką wokół brzucha. Istnieje wiele szkół doboru ćwiczeń, dlatego skupimy się na jednym z popularniejszych podejść do walki z tkanką tłuszczowa na brzuchu.

Trening powinniśmy zacząć oczywiście od rozgrzewki. Bez niej jesteśmy narażeni na kontuzje, a te z kolei mogą nas zniechęcić do dalszej aktywności fizycznej. Na efekty w postaci rosnącego brzucha nie trzeba będzie długo czekać. Następnie skupmy się na samym brzuchu. Można wykonywać typowe brzuszki. Sporo ćwiczeń wykonuje się w pozycji leżącej. Wiele z nich wzmacnia mięśnie brzucha, co jest bardzo istotne, jeśli chcemy pozbyć się oponki. Jeśli chodzi o konkretne ćwiczenia, najlepiej skorzystać z gotowych i sprawdzonych pomysłów. Przykładem może być Aerobiczna 6 Weidera. To zestaw wykonanych w odpowiedniej kolejności ćwiczeń, których celem jest wzmocnienie mięśni brzucha i pozbycie się tkanki tłuszczowej. Ćwiczenia są dość proste i nie wymagają specjalnych przygotowań. Kluczem do sukcesu w tym przypadku jest regularność i zwiększanie ilości powtórzeń co pewien czas.

Wróćmy jeszcze na chwilę do „typowych” brzuszków. Same w sobie powinny być jedynie początkiem ćwiczeń. Po kilkunastu minutach takiej aktywności czas przejść do tak zwanej części aeorobowej. Tutaj wybór mam spory. W zasadzie dla każdego coś miłego. Może to być bieganie, rower, czy nawet wykorzystanie „zwykłego” stepera. Jeśli mamy wykupiony karnet w klubie fitness, to problem wyboru rozwiązuje się de facto sam. Nasze pierwsze kroki powinniśmy skierować na zajęcia ABT lub BPU.

A co mam jeść?

Nie wszystko. Tak brzmi pierwsza nasuwająca się odpowiedź. Nasza dieta musi się zmienić, bo często to ona w połączeniu z brakiem ruchu prowadzi do nadmiaru tkanki tłuszczowej. Jemy niezdrowo i kompletnie nie patrzymy na nasz jadłospis. Dodatkowo lubujemy się w tłustym jedzeniu. Musi więc być zdrowo, a menu musi uwzględniać spore ilości warzyw i nieco mniej owoców. Jeśli chodzi o mięso, to oczywiście wyrzucamy tłuste, a pozostajemy przy drobiu, a także rybach.

Wiele osób zastanawia się czy można wspomagać się suplementami diety, które przyspieszają metabolizm. Tak i nie. Jeśli są bezpieczne – tak jak Hoodia Gordonii – to oczywiście nie ma problemu. Nawiasem mówiąc ten preparat akurat pozwala też zmniejszyć apetyt. Wspomniane „nie” dotyczy przede wszystkim produktów, które mają podejrzany skład, a do tego nie gwarantują bezpieczeństwa. Jeśli do tego, mogą wystąpić skutki uboczne, to chyba oczywiste staje się, że takiego preparatu nie należy stosować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *